blog vintage

Jeżeli chcesz pokazać swoje zdobycze ze sklepów z odzieżą używaną i opowiedzieć o nich kilka słów, zapraszam do kontaktu: sklep@stromperstore.com.

Umówimy się na sesję w Warszawie, gdzie zrobię Ci zdjęcia w Twoich stylizacjach.

Czego szukasz w sklepach z odzieżą używaną?

W ubiorze stawiam na klasykę, uwielbiam płaszcze o prostych krojach.  Najwięcej moich ubrań z drugiej ręki to sukienki. Coraz częściej zdarza mi się trafiać na świetne dodatki, czyli chustki i apaszki, które wplatam we włosy lub wykorzystuję zamiast pasków. Uwielbiam second-handy za to, że za każdym razem nie wiem, co tam znajdę i zazwyczaj jestem mile zaskoczona, że udało mi się dostać, coś co w zupełności spełnia moje oczekiwania, a czego nie planowałam kupić.

Jak myślisz jakie plusy i minusy mają takie zakupy?

Myślę, że największy minus dotyczy przede wszystkim czasu, który poświęcamy na znalezienie ubrań w sklepie tego typu. Wiele osób rezygnuje już na początku poszukiwań, bo nie ma do tego cierpliwości. Ja chyba mam szczęście, bo zwykle bardzo szybko znajduję ubrania, które później mogłabym nosić na okrągło.
Dzięki takim zakupom mamy szansę stać się posiadaczami rzeczy niezwykłych, oryginalnych i świetnych jakościowo. Ilość produkowanych ubrań, którą codziennie oglądamy i nabywamy w licznych galeriach handlowych przytłacza mnie. Przez ten nadmiar mamy mniejsze szanse na to, by wybierać bardziej świadomie.Odzież w second-handach jest wyjątkowa – bardzo rzadko zdarza się spotkać drugą taką samą rzecz u kogoś innego.

blog vintage

,,Beret, także wełniany, znalazłam w szafie babci w zeszłym roku. Później zaczęłam szperać w różnych zakamarkach domu i zorientowałam się, że tam można znaleźć prawdziwe skarby. Wełniane spódnice, które kiedyś nosiła moja mama były moim największym odkryciem i stały się nieodłącznym elementem zimowej garderoby.”

Opowiedz o ubraniach, które pokazałaś.

Wełniany sweter to jeden z moich pierwszych nabytków z warszawskiego second-handu. Znalazłam go kilka lat temu, kiedy dopiero zaczynałam szukać miejsc z odzieżą używaną. Leżał w mojej szafie przez jakiś czas, dopóki nie odkryłam zalet jego noszenia podczas chłodnych dni.
Beret, także wełniany, znalazłam w szafie babci w zeszłym roku. Później zaczęłam szperać w różnych zakamarkach domu i zorientowałam się, że tam można znaleźć prawdziwe skarby. Wełniane spódnice, które kiedyś nosiła moja mama były moim największym odkryciem i stały się nieodłącznym elementem zimowej garderoby. Te rzeczy zawierają  w sobie historię, którą ja chcę dalej opowiadać. To pozwala mi na tworzenie własnego, indywidualnego stylu.

(Spodnie, które miałam na sobie są z Zary, a płaszcz z Top Secret).